Buniak szuka domu

Zachęcamy do adopcji Buniaka. Oto opis psiaka przysłany przez jego tymczasową opiekunkę: 

"Do adopcji taki psiak w typie długowłosego -sznauceropodobnego;)Pies ,samiec,po kastracji charakteryzuje się bardzo przyjaznym podejściem do WSZYSTKICH LUDZI, w tym też kompletnie nieznanych .Oficjalnie został nazwany "Kuba",ale pieszczotliwie nazywam go "Głupi Buniuś",lub "Buniuś".Na takie zawołanie przybiega radośnie ,jak postrzelony wariat i cieszy się z obecności człowieka,jak głupi.Jest ciut grubiutki,wymaga raczej diety redukcyjnej wagi,ale obżartuchem nie jest.

AKTUALNIE ,NAWET W WARUNACH ZIMOWYCH MUSI MIESZKAĆ W KOJCU NA ZEWNĄTRZ,MAJĄC W ŚRODKU 2 BUDY,WEJŚCIE DO KOJCA JEST OTWARTE CAŁY CZAS,WIĘC MOŻE WCHODZIĆ/WYCHODZIĆ DO WOLI.

Szukam dla Niego domu ,gdzie zza dnia mógłby sobie biegać po ogrodzonej posesji (Buniak nie ma tendencji ucieczkowych,nie "śmiga" pomiędzy nogami),a za obecności właściciela/opiekuna przebywałby z Nim w domu. Preferowany dom z terenem do wybiegania się po trawie,bo Buniak to uwielbia,szaleć,kopać i buszować po krzakach ...to jego pasja.Bez takiej dozy wolności,bez wybiegania się ,w zamkniętej powierzchni jaką jest mieszkanie,mógłby się źle czuć, a przez to sprawiać problemy.

SZUKAM DLA NIEGO JUŻ DOMU NA STAŁE,BO ZBYT DUŻO W ŻYCIU PRZESZEDŁ,ABY ZMIENIAĆ PO RAZ KOLEJNY ŚRODOWISKO I LUDZI.POKOCHA WAS, JEŚLI POCZUJE,ŻE WY KOCHACIE JEGO:)

Dla jasności: SZUKAM MU DOMU Z TZW.OGRODEM,

A NIE KOJCA LUB BUDY.

Co do obcych psów,nawet większych i do tego samców,

również nie wykazuje agresji, JEŻELI PIES JEST NASTAWIONY DO NIEGO PRZYJAŹNIE, nie jest względem niego agresywny,a jest jeszcze do tego STARSZY, "BUNIAK" wykazuje tendencje do uległości i zawarcia psiej przyjaźni.

Historia psa jest NIETYPOWA,

jest ofiarą wypadku komunikacyjnego.

Ktoś przejechał psa i beztrosko pojechał dalej,zostawiając wyjącego i krwawiącego psa na środku ulicy.Wiem,bo byłam przy tym zdarzeniu.Przyjechał weterynarz i razem władowaliśmy go do samochodu .Następnego dnia wylądował już w gminnych kojcach ,miał przestawioną miednicę,nie mógł chodzić na własnych nogach,mógł się tylko czołgać na przednich łapach.W kojcu wraz z nim znajdowały się inne psy,w tym amstaff,który warował nad jedyną miską z żarciem i wodą....tym samym uznałam,że jako kaleka wymaga natychmiastowego zabrania go stamtąd i wylądował w awaryjnym DT(które okazało się bardzo awaryjne i psa mi zwrócono).

Stan zdrowia BUNIAKA oceniam na bardzo dobry, wiek na ok.6 lat,

jedyną przypadłością jaka mu została po zderzeniu z dużym samochodem,to specyficzna wada wzroku-w środku tęczówki ma jakby "gwiazdki".Wada ta nie pogarsza się,nie sprawia mu bólu i nie postępuje dalej.Pomimo tego pies widzi i porusza się jakby widział bardzo dobrze.

IDEALNY BYŁABY DOM,KTÓRY MIAŁBY MOŻLIWOŚĆ ZABRANIA GO NA KONSULTACJĘ OKULISTYCZNĄ, ja nie mam takiej możliwości,bo okuliści znajdują się w dużych miastach :W-wa,Kraków,inne.

Obowiązują procedury adopcyjne.

Do dobrego domu,możliwa jest adopcja Buniusia do każdego miasta.

NIE POZWÓLCIE ,ABY TAKI PIĘKNY I PEŁEN RADOŚCI ŻYCIA PIES DOCZEKAŁ STAROŚCI W KOJCU...on się tam marnuje,nie mogę poświęcić mu tyle czasu i uwagi ,na jaką zasługuje.

TEL.506-844-062 (priv lub proszę sms-oddzwaniam).